czwartek, 21 sierpnia 2014

Obiad też może być słodki - leniwe pierogi z serem (1914)


  Dzisiaj na obiad wcinałam słodkości. Pierogi leniwe są wszystkim znane ze względu na swoją prostotę. 

  Przeszukując książki kucharskie, a bardziej "poradniki dla kobiet" z 1883-1920 spotykam się z wieloma interesującymi przepisami, które z chęcią bym wykorzystała jednakże w dzisiejszych czasach nie wiem czy efekt końcowy byłby taki sam jak kiedyś. Dlaczego? A dlatego, że kobiety same wytwarzały masło, czy śmietanę i w przepisach trzeba użyć świeżego, świeżego surowego, surowego lub młodego masła gdzie ja nie mam do takowego dostępu. Często w przepisach używały również po 20-40 jaj (nazywając przy tym ciasto tanim), jak wiemy jaja w obecnych czasach nie są już takie tanie :)
  Będę się starała jak najdokładniej odwzorować dawne przepisy. Podawać będę oryginał i dodatkowo będę go modyfikowała jeśli zajdzie taka potrzeba.

Przepis z "Kuchnia Warszawska" A. Owoczyńska, 1914 rok


Leniwe pierogi z serem

1 funt sera trzeć na misce, dodać do niego dwie łyżki miałkiego cukru, dwie łyżki roztopionego masła i wbić dwa całe jajka, ciągle rozcierając dosypać trzy łyżki pszennej mąki, dosolić też należy do smaku.
Gdy dobrze zmieszane, podsypać na stolnicę syto mąki;
rękoma wyciągnąć z masy tej długi, wąski wałek. Wałek ten płaszczyć nożem, krajać podłużne skośne kawałki.
Gdy woda się gotuje, wrzucić w nią te kawałki. Gdy się raz zagotują już je wyjąć na durszlak, wyłożyć na półmisek i oblać zrumienioną na maśle tartą bułką.
Do pierogów takich rozbija się młodą śmietanę z cukrem miałkim i podaje osobno w sosjerce. 

Uwagi co do przepisu! 
Jak wiadomo 3 łyżki mąki to zdecydowanie za mało, ja dodałam 7 łyżek a więcej mąki dodawałam już na stolnicy. Dodałam również dodatkowe 2 łyżki cukru.

Leniwe pierożki wyszły idealne! Zdjęcia już niekoniecznie bo wysiadł mi aparat i zdążyłam zrobić tylko dwa zdjęcia leniwców na patelni.




piątek, 1 sierpnia 2014

Paluszki z cynamonem - przepis z lat 30

Paluszki z cynamonem to kolejny łatwy, szybki i tani przepis, dobry na upalne dni jakie właśnie mamy. 
Nie zawiera czekolady, galaretek, konfitur, owoców itp... Pochodzi tak samo jak Kruche rogaliki z książki Jak gotować-praktyczny poradnik kucharski z 1930 roku.

24 dag mąki, 2 dag drożdży, 1/8 l śmietany, 
2 dag masła, 5 dag cukru, 1 jajko,
szczypta soli, 4 dag masła, 1jajko do posmarowania,
gruby cukier i cynamon do posypania ( użyłam cukru cynamonowego)


Wyrobić w misce ciasto z 12dag mąki, ciepłej śmietanki, drożdży i 2dag roztopionego masła,
odstawić aby urosło.
Dodać resztę mąki, jajo, cukier i sól, 
zagnieść ciasto, rozwałkować i krajać paluszki długości 6cm i szerokości  1cm.
Układać na blasze, smarować roztopionym masłem. 
Gdy ponownie wyrosną smarować jajem, posypać grubym cukrem i cynamonem,
upiec.

Dodałam 75g cukru i w trakcie wyrabiania dodatkowo 120g mąki

Efekt


Jest to moim zdaniem idealny smakołyk dla dzieci
zamiast biszkoptów czy herbatników



Kruche rogaliki - przepis z lat 30

Kruche rogaliki to coś znanego, prostego i idealnego do przewozu zatłoczonym pociągiem.
Poniższy przepis pochodzi z książki Jak gotować - praktyczny poradnik kucharski z 1930 rok

14dag masła, 14dag mąki, 2 jaja,
1 dag drożdży, 3/16 l mleka,
szczypta soli, marmolada do nadziewania (użyłam własnych powideł śliwkowych),
gruby cukier do posypania

Przerobić na stolnicy masło z mąką,
dodać cukier, sól, żółtka i wymieszane
z mlekiem wyrośnięte drożdże,
zagnieść ciasto, przewałkowane 3 razy tak jak ciasto francuskie, 
pozostawić w chłodnym miejscu na godzinę.
Rozwałkować cienko, krajać kwadraty, smarować marmoladą, zwijać.
Ubić niezbyt sztywną pianę z 2 białek,
maczać w niej rogaliki,
posypać grubym cukrem i piec.
(piekłam z termoobiegiem w 150st przez 15min)

Efekt

 

Gdy już zawinęłam rogaliki okazało się, że skończył mi się gruby cukier więc obtoczyłam rogaliki w brązowym cukrze wymieszanym z cynamonem.


czwartek, 31 lipca 2014

Dlaczego i po co? Co ja tu robię?

Witam, 
najpierw może wyjaśnię co tu robię, o co chodzi i co bym chciała stworzyć. 
Od momentu kiedy potrafiłam utrzymać stabilnie w dłoni nóż, łyżkę czy widelec gotowałam i piekłam z babcią słodkości. To Ona przekazała mi podstawy sztuki wypiekania przepysznych ciast i ciasteczek i zaszczepiła we mnie to uczucie odprężenia i radości, które wynika z "medytacji" jaką dla mnie stało się pieczenie. 





Czasami piekę zgodnie z jakimś przepisem rodzinnym bądź zaczerpniętym z jakiegoś bloga, ale częściej po prostu wsypuje do miski składniki takie na jakie mam ochotę w danym momencie, czy te bardziej słodkie czy kwaśne, w proporcjach jakie uważam za słuszne. 

Skoro pieczenie sprawia mi tyle radości to czemu by tego nie udokumentować w należyty sposób? A może komuś z Was (jeśli ktoś tu zajrzy) przyda się jakiś przepis. ;)

A więc co to będą za słodkości? Chciałabym zawrzeć na tym blogu przepisy z dawnych książek kucharskich z 1920, 1930, 1940 roku, a może i nawet 1890. Nie będą to tylko wypieki, ale różnorakie słodkości z tamtych lat.